Stowarzyszenie rozwody w Polsce Fundacja Pomoc ojcom Stowarzyszenie obrony praw ojca prawo ojca Prawa ojca Alimenty statystyki rozwodów Rozwód Rozdzielność majątkowa Podział majątku Opieka Kontakty przemoc w rodzinie Niebieska Karta fałszywe oskarżenia Znęcanie osrr.plRozwody. Statystyka, logika i wnioski. Pomoc dla rodzin - osrr.pl

Rozwody. Statystyka, logika i wnioski.

Rozwody – Statystyka.

Na bazie statystyk wyciągnijmy wnioski co do prawdopodobieństwa rozwodu dla par w Polsce. Małżeństwo powinno trwać ok. 40 lat, od 25 do 65 roku życia.

PP rozwodu = 40 lat * 88 tys. spraw rozwodowych rocznie (w tym 40 tys. spraw małżeństw z dziećmi ) / 11 000 tys. – ilość rodzin w Polsce (w tym z dziećmi – 5 458 tys.)
= 3 520 tys. (1 600 tys.) / 11 000 tys. (5 458 tys.) = 32 % (małżeństwa bez dzieci) /  29 % (małżeństwa z dziećmi)

Spróbujmy obliczyć to samo, używając innych zmiennych.

PP rozwodu = 65,8 tys. (ilość rozwodów w roku) / 188,5 tys. (ilość małżeństw zawieranych w roku) = 35 % (małżeństwa z dziećmi i bez dzieci)

Zatem teza, iż 1/3 małżeństw kończy się rozwodem, jest prawdziwa. Liczba ta zapewne będzie rosła. Stwierdzenie to dziwi i rodzi pytania do państwa:

  • Czy państwo dba by rozwody odbywały się szybko?
  • Co robi, by rodzice łączyli się w kolejne związki?
  • Jakie działania podejmuje by ulżyć dzieciom uwikłanym w rozwód?
  • Czy zapewnia wsparcie osobom izolowanym od swoich dzieci?

Dzieci uwikłane w rozwód.

Zapytamy ile dzieci boryka się z rozwodem swoich rodziców. Sprawdźmy to.

Wg www.transmonee.org w 2014 r. 55 tys. dzieci w wieku do 18 lat było uwikłanych w rozwód rodziców.  Jakie jest prawdopodobieństwo, że dzieci w wieku od 0-18 lat zetkną się z sytuacją.

PP że dziecko przeżyje rozwód rodziców = 55 tys. (ilość dzieci co roku uwikłanych w rozwód) * 376,5 tys. (ilość narodzin dzieci w roku) =  14,6 %

Spróbujmy obliczyć to samo, używając innych danych.

PP że dziecko przeżyje rozwód rodziców = 0,8 % (prawdopodobieństwo, iż w danym roku dziecko będzie uwikłane w rozwód rodziców) * 18 (lata życia dziecka) =  14,4 %

Zatem teza jest prawdziwa. Co siódme dziecko przeżyje rozwód swoich rodziców.

Prawdziwy problem.

Podsumowując dojdziemy do kolejnych niepokojących wniosków. Co roku jest mniej małżeństw, a więcej rozwodów. Zgodnie z danymi European Statistical System w Polsce żyje 1,6 mln osób po rozwodzie. Dane te wydają się być zaniżone.

Ludzi tych powinno być:

Optymistycznie – 20 lat (średnio rozwód powinien odbyć sie w połowie 40 letniego małżeństwa) * 68,5 tys. (ilość rozwodów co roku) * 2 (dwoje rozwodzących się) = 2,74 mln

Pesymistycznie – 30 lat (średnio rozwód odbywa się po 10 latach 40 letniego małżeństwa) * 88 tys. (ilość rozwodów co roku – dane GUS) * 2 (dwoje rozwodzących się) = 5,28 mln

Wyniki te mogą się różnić od danych ESS z kilku powodów:

  • niektórzy z nas rozwodzą się kilkukrotnie,
  • po rozwodzie żyjemy krócej,
  • problem narasta i nie osiągnął jeszcze kulminacji,
  • statystyki są nierzetelne.

Otóż z pewnością te czynniki mają wpływ na różnicę w wynikach. Ale kontynuujmy nasze rozważania. Istnieje grupa ludzi, którzy nie potrafią na trwałe związać się z partnerem. Rozwody są dla nich chlebem powszednim. Rozwód może też być przyczyną chorób na tle nerwowym, sercowym, psychicznym, a także samobójstw.

Jeśli problem nie zostanie zauważony przez państwo, rozwodów będzie coraz więcej. Docelowo problem dotknie:

Statycznie – [5,28 mln rozwiedzionych rodziców + ( 5,28 mln / 2 (ilość rozwodów) * 1,62 (współczynnik dzietności małżeństw))] * 1,05 (współczynnik rozpadu konkubinatów) = 10,03 mln obywateli

Dynamicznie – [35 % (ilość rozwodzących się małżeństw) + 35 % * (1,62 / 2) (współczynnik tworzenia nowej rodziny przez dzieci rozwodzących się rodziców)] * 1,05 (współczynnik rozpadu konkubinatów) = 63,4 % polskich rodzin

Co robi państwo? 

Państwo działa w tym przypadku na szkodę ogółu. W jaki sposób? Sądy wydają niesprawiedliwe wyroki. Oddzielają dzieci od rodziców i zasądzają wysokie alimenty. Instytucje opowiadają się za jedną ze stron, choć nie powinny tego robić. W końcu biegli piszą opinie niezgodne ze zdrowym rozsądkiem. Dlaczego się na to godzimy? Przecież te działania są niezgodne z tym co się deklaruje. Zamiast nam pomagać, odwraca się uwagę od ważnych rzeczy. Wskazuje się na tematy zastępcze, jak choćby niepłacących “alimenciarzy”. Wydaje się, że nikt nie jest zainteresowany zmianami. Dlaczego? Przecież zmiany są konieczne. Albo dojdzie do korekty prawa i procedur, albo będziemy mieli do czynienia z klęską demograficzną. Nie zaradzi jej nawet program 500 +, choć makroekonomicznie jest ok.

Co dla nas – rozwodzących się rodziców i naszych dzieci robi państwo? Niewiele.

  • Co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem!!!
  • Co siódme dziecko jest obarczone rozwodem swoich rodziców!!!
  • Państwo podczas rozwodu nie zapewnia dzieciom należytej opieki, a kieruje się jedynie stereotypami – przyznając dzieci matkom!!! (to państwo – politycy i Sądy zgadzają się na działania biegłych OZSS, udając ślepotę)
  • Państwo nie interesuje się 1/3 społeczeństwa!!!
  • Z każdym rokiem jest więcej rozwodów.
  • Ludzie po rozwodzie żyją krócej i niechętnie wiążą się ponownie.

Jak to zmienić?